Artykuł przypomina zapachy popularne w Polsce w czasach PRL oraz w latach 90. XX wieku. W zestawieniu pojawiają się zarówno krajowe kompozycje, jak i perfumy zachodnich domów mody, które po 1989 roku stały się szerzej dostępne. Opisane zostają marki, najczęściej wspominane nuty zapachowe oraz to, jak zmieniała się dostępność tych produktów.
Jakie zapachy dominowały w PRL?
W okresie PRL w sklepach często brakowało zachodnich nowości, dlatego na półkach gościły krajowe wody kolońskie i perfumy. Wśród męskich propozycji wymieniana jest Przemysławka, której receptura odwoływała się do aromatów fougère z nutami lawendy i mchu dębowego, a pierwsze edycje pojawiły się już przed II wojną światową. Inną rozpoznawalną męską wodą kolońską była Prastara z flakonikiem oplecionym wikliną; obecnie nie jest produkowana i na aukcjach internetowych osiąga wysokie ceny.
Wśród damskich zapachów PRL-u długo funkcjonowały lokalne marki i kompozycje dostępne w sieciach krajowych lub w sklepach dewizowych Pewex. Do najczęściej wspominanych należą Pani Walewska — produkowana od 1971 roku, o aldehydowym otwarciu i kwiatach w sercu — oraz perfumy firmy Pollena, jak Być Może. W sklepach Pewex można było też znaleźć importowane zapachy luksusowe, na przykład Kobako i inne kompozycje z zagranicy.
Co pachniało w latach 90.?
Po 1989 roku rynek perfum zaczął szybko się otwierać na marki zachodnie. Wśród zapachów, które zapadły w pamięć, pojawiają się silne, trwałe kompozycje marek takich jak Calvin Klein, Dior czy Chanel. Przykłady to Obsession (Calvin Klein), Poison (Dior), Opium (YSL) i Chanel No. 5. W Polsce popularność zdobywały też zapachy o słodkich, prawie spożywczych nutach — wanilia i piżmo były szczególnie modne.
Marki dostępne szerzej po przemianach to m.in. Coty z zapachem Masumi oraz Cacharel z liniami Eden i Noa. Wśród męskich klasyków z przełomu dekad wymieniany jest Fahrenheit Diora, a z początku lat 90. także Dior Dune z 1991 roku. Reklamy i slogany tamtego okresu, jak „pachnieć krzykiem z wykrzyknikiem” promujący Exclamation, wrosły w zbiorową pamięć konsumentów.
Które flakony i slogany zapadły ludziom w pamięć?
Niektóre butelki i kampanie reklamowe stały się symbolem dekad. Flakon Exclamation wyróżniał się czarno-białym wzorem, a reklama Masumi zawierała slogan „Są kobiety, które pachną wiatrem. Ten wiatr nazywa się Masumi”. Kompozycje takie jak Currara z 1984 roku opisywane są jako ciężkie, orientalne i zapadające w pamięć. Z drugiej strony, perfumy typu Cafe Parfums były postrzegane jako przystępna, korzenna alternatywa dla zagranicznych orientalnych kompozycji.
Wielu zapachom towarzyszyły charakterystyczne nuty: Kobako zawiera aldehydy i orientalne akcenty, Pani Walewska przechodziła w nuty róży i jaśminu, a Masumi łączyła bergamotkę z nutami drzewnymi i wanilią. Takie szczegóły składników pomagają wyjaśnić, dlaczego niektóre kompozycje utrzymywały się długo na skórze i w pamięci użytkowników.
Prastara nie jest już produkowana, natomiast niektóre historyczne zapachy — w zreformowanych formułach lub jako wspomnienia — wciąż przewijają się w dyskusjach kolekcjonerów i na aukcjach internetowych.