Jak poradzą sobie Polacy podczas Mundialu?

Najważniejszy turniej piłkarski zbliża się nieubłaganie. Pora jest wyjątkowo niecodzienna – nigdy nie zdarzyło się bowiem by rozgrywki miały miejsce w listopadzie i grudniu. Stąd też może sam turniej póki co wyraźnie mniej elektryzuje fanów niż poprzednie mundiale – w 2018, 2014 czy jeszcze starsze. Być może ta nietypowa aura pomoże naszym orłom? Jakie szanse mamy na wyjście z grupy? Sprawdźmy!

Skład – czyli totalna mieszanka

Trener Michniewicz niedawno ogłosił bardzo szeroką kadrę na turniej. Z powołanych 47 zawodników, pojedzie tylko 26, a więc przeszło 20 obejdzie się smakiem. Czy będą w tym gronie zawodnicy, którzy grają lub grali w którymś z krakowskich klubów? Przecież tacy nas najbardziej na naszym portalu interesują – zobaczymy. Niemniej warto wspomnieć o potencjalne naszej S-kadrze na MŚ.

 Jeśli chodzi o powołanych – raczej nie ma sensacji. Raczej możemy także z grubsza wytypować kto pojedzie na mundial, ale nie o tym jest ten tekst. Sama kadra wydaje się dość silna jeśli chodzi o ofensywę i nieco słabsza jeśli chodzi o defensywę. Z jednej strony mamy wybitnych Lewandowskiego oraz Zielińskiego (który wreszcie zaczyna osiągać w kadrze poziom znany z Napoli), będących w „gazie” Arkadiusza Milika oraz Kamila Świderskiego, a z drugiej przeciętniejących z meczu na mecz Kamila Glika, Grzegorza Krychowiaka czy Jana Bednarka, który po zmianie klubu został dosłownie przyspawany do ławki rezerwowych. Cieszyć może natomiast niezła forma Wojciecha Szczęsnego.

Tak czy inaczej, kadra jest bardzo nierówna. Są piłkarze wybitnie mocni, ale i bardzo przeciętni. Cała nadzieja w tym, że trenerowi uda się z tego ułożyć drużynę. Nieraz i nie dwa w piłce okazywało się, że na wielkich turniejach czasem wystarczy żeby drużyna naprawdę była drużyną, żeby osiągnąć sukces, jakim niewątpliwie byłby awans z grupy.

Poważnym zmartwieniem dla naszego trenera jest przede wszystkim zestawienie środka linii pomocy. O ile Piotr Zieliński ostatnimi czasy przeniósł poziom klubowy na reprezentację, o tyle kontuzja Jakuba Modera oraz kiepska dyspozycja Grzegorza Krychowiaka nie napawa optymizmem. Podobnie jest z obroną. Tutaj też środek nie wzbudza zaufania. Ani Glik, ani Bednarek nie są w najlepszej formie, a potencjalni zastępcy jak Helik czy Jędrzejczyk to nie ten poziom. 

Faza grupowa – kluczowy Meksyk?

Polacy w fazie grupowej zagrają z Meksykiem, Argentyną oraz Arabią Saudyjską. Nie trzeba być znawcą, żeby wiedzieć z kim będzie najtrudniej.

Albiceleste, czyli Argentyńczycy to drużyna o ogromnym potencjale piłkarskim. W zasadzie na każdej pozycji mają piłkarzy na solidnym, a na niektórych – światowym – poziomie. Mecz reklamowany jako pojedynek Messi – Lewandowski będzie raczej pojedynkiem piłkarzy, którzy na co dzień znajdują się w ich cieniach. Naszą nadzieją mogą być przede wszystkim kontuzje rywali – Dybala, Di Maria – oni raczej na turnieju nie wystąpią. Błędem będzie jednak uznanie, że te osłabienia stawiają nas w roli faworytów – podopieczni Scaloniego nie raz pokazywali, że potrafią sobie radzić bez swoich gwiazd i mecz z nimi będzie niezwykle trudny.

Meksyk to z kolei zespół z którym musimy zagrać o pełną pulę, jeśli chcemy liczyć się w walce o awans. Targana wewnętrznymi problemami reprezentacja posiada wielu ciekawych zawodników, ale nie powinniśmy z tego powodu popadać w kompleksy. Nie są to piłkarze, którzy na co dzień grają w topowych europejskich markach, większość z nich spełnia się w rodzimej lidze, przez co może powstawać mylne wrażenie, że na Europę są po prostu za słabi. Należy jednak mieć na uwadze, że tamtejsze rozgrywki są bardzo silne, a kluby po prostu dobrze płacą, przez co meksykańskim kadrowiczom po prostu nie opłaca się przyjeżdżać na stary kontynent. Tak czy inaczej, Meksyk to nie jest rywal nie do pokonania i przy odpowiednim podejściu, nasze Orły powinny to spotkanie wygrać.

Arabia Saudyjska pod wodzą Herve Renarda to zespół zagadka. Nie tylko dlatego, że tamtejsi piłkarze są w Europie kompletnie anonimowi, ale i dlatego, że nawet w rodzimej lidze nie grają pierwszych skrzypiec. Rozgrywki w tym pustynnym państwie są bowiem zdominowane przez gwiazdorów z zagranicy, jak choćby Grzegorz Krychowiak. Fakt jednak, że dowodzi nimi szkoleniowiec doświadczony w prowadzeniu tzw. „underdogów”, a więc zespołów z góry skazywanych na pożarcie, który w dodatku ma już doświadczenie na Mistrzostwach Świata (prowadził Maroko w 2018 roku) może być dla naszego zespołu dużym utrudnieniem.

Jak bukmacherzy oceniają szanse Polski i ich rywali grupowych?

Nikt nie powinien być zaskoczony faktem iż nie jesteśmy faworytem w ocenie bukmacherów na Mundial, do końcowego tryumfu lub choćby wejścia do strefy medalowej w. Każda postawiona na nas złotówka oznaczałaby 150 pln w przypadku wygranej. Jeśli chodzi o awans – tutaj szanse są już większe. 

Wygranie przez nas grupy liczone jest po kursie 5.50, a zajęcie 1 lub 2 miejsca – 1.90. To lepiej niż w przypadku Meksyku – odpowiednio 6.50 i 2.00, ale słabiej niż w przypadku Argentyny – 1.45 i 1.07. 

Nikt nie daje większych szans Arabii Saudyjskiej, co może okazać się błędem. Tam kursy wyglądają następująco – 20.00 za wygraną i 7.00 za zajęcie miejsca pierwszej dwójce. 

Jak te przewidywania będą wyglądały w rzeczywistości? Tego dowiemy się już niebawem bo pierwszy mecz, przeciwko Meksykowi, rozegramy 22.11.2022 o godzinie 17:00.

krakspot

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *