W Krakowie, tuż po zamknięciu lokali wyborczych 27 września 2026 roku, pojawiły się pierwsze sondażowe wyniki exit poll. Badanie IPSOS wskazało, że Michał Drewnicki zebrał 19,6 proc. głosów, co dało mu trzecie miejsce i brak awansu do II tury. Na wieczorze wyborczym w hotelu Novotel obecni byli m.in. żona Drewnickiego, marszałek województwa Łukasz Smółka, poseł Andrzej Adamczyk oraz była kurator oświaty Barbara Nowak.
Jak skomentował wynik?
Kandydat PiS podkreślił, że sondażowy rezultat znacznie przewyższył wcześniejsze prognozy, które dawały mu od około 10–12 do maksymalnie 15–16 proc. poparcia. Powiedział, że jest dumny z pracy sztabu i z zaangażowania mieszkańców Krakowa, a także że kampania trwała 111 dni intensywnej pracy. Drewnicki zaznaczył, że musi ochłonąć przed podjęciem decyzji co do ewentualnego poparcia w drugiej turze i że ostateczne wyniki komisji mogą pojawić się „jutro albo pojutrze”. Zapowiedział także, że pozostanie radnym miasta i nie rozważa rezygnacji z działalności samorządowej.
Co mówi lokalne środowisko PiS?
Poseł Andrzej Adamczyk ocenił wynik jako efekt pracy Drewnickiego i jego środowiska. Adamczyk porównał rezultat do innych startów z przeszłości i wskazał, że pomimo wewnętrznych podziałów w partii prawica w Krakowie pokazała aktywność. Poseł powstrzymał się od wskazania, kogo PiS miałby poprzeć w drugiej turze, ale zapowiedział, że środowisko nie wyklucza kolejnych startów Drewnickiego w przyszłości.
Co oznaczają sondaże dla II tury?
Exit polly wskazywały, że do drugiej tury weszli Łukasz Gibała i Monika Piątkowska. W badaniu OGB Gibała uzyskał około 35,7 proc., a Piątkowska około 28,4 proc. W badaniu IPSOS liczby były zbliżone i potwierdzały, że Drewnicki znalazł się za nimi. Jeśli żaden z kandydatów nie zdobędzie ponad połowy głosów, II tura zaplanowana jest na 11 października. Różnice między exit pollami dotyczyły głównie rozkładu poparcia dla drugiego i trzeciego miejsca, lecz wszystkie badania umieszczały Drewnickiego na trzeciej pozycji.
Oficjalne wyniki z obwodowych komisji wyborczych miały być przekazane w kolejnych dniach po głosowaniu.